Suszenie ziół podstawową metodą przetwarzania i konserwacji

Suszenie ziół podstawową metodą przetwarzania i konserwacji

Jedną z ważnych i dość prostych metod konserwacji ziół jest ich suszenie. Ogólnie ujmując temat, można powiedzieć, że każde zioło można suszyć. Natomiast w rzeczywistości większość ziół po zerwaniu szybko więdnie – dlatego, zanim zerwiemy daną roślinę, powinniśmy już wiedzieć, jaką metodę przetwarzania dobierzemy. 

Suszenie ziół tak naprawdę zaczyna się już na etapie zrywania, ponieważ zbieramy tylko tyle, ile faktycznie potrzebujmy i tylko te części, które są nam niezbędne w danym momencie. Zebranie odpowiedniej ilości surowca w odpowiedniej jakości znacznie ułatwia późniejsze jego segregowanie.

Zrywając zioła, układamy je w przewiewnych koszach lub torebkach papierowych w taki sposób, aby jak najmniej się pogniotły i uszkodziły, by zbyt szybko nie utraciły swoich cennych właściwości. W trakcie więdnięcia roślina oddaje sporo wilgoci, a wraz z nią olejków eterycznych i innych związków lotnych. Można opóźnić utratę wilgoci, przechowując przez krótki okres zebrane zioła w chłodnym miejscu. Do przechowywania w lodówce nadają się zwykle owoce, korzenie, bulwy i kłącza oraz liście mięsiste. Natomiast kwiaty, całe ziele i liście roślin łąkowych najlepiej włożyć na chwilę do piwnicy czy zostawić w innym chłodnym pomieszczeniu. Natomiast zebranych ziół w formie całego ziela (łodyga, liście i kwiat) nie wstawiamy do wazonu z wodą, gdyż powoduje to tylko utratę cennych związków. Należy sobie tak zaplanować zbiór, by przetwarzania nie odkładać, ale zrobić to zaraz po zbiorach. 

Suszenie jest jednym z najstarszych i najwygodniejszych sposobów przetwarzania oraz konserwacji roślin przygotowujący do przechowywania ich przez dłuższy czas. 

Co należy zrobić, by ułatwić sobie suszenie ziół?

  • Surowiec roślinny powinien być zbierany suchy i czysty lub osuszony i przebrany z części chorych, zażółconych, uschniętych, nadjedzonych przez robaki czy z tzw. domkami owadów. Części nieprzydatne zostawiamy w miejscu zbiorów.
  • Zbieramy o właściwej porze dnia i roku, we właściwy sposób – o czym już wspominałam w poprzednich artykułach.
  • Poszczególne gatunki ziół suszymy osobno (na osobnych tacach czy separatorach). Powodów jest kilka: w trakcie suszenia ulatniają się związki, które mogą powodować reakcje chemiczne, zioła po ususzeniu czasem trudno rozpoznać, więc mieszanie ich może spowodować, że pomylimy gatunki.
  • W trakcie suszenia nie dokładamy świeżego surowca, gdyż może spowodować zapleśnienie już podsuszonego czy oksydację.
  • W początkach praktyki zielarskiej polecam również podpisywanie surowca ułożonego do suszenia. Osoby początkujące mogą nie rozróżniać lub nie pamiętać roślin już ususzonych. Podpisywanie ułatwia też nam pracę na etapie przekładnia ziół do pojemników – mamy gotowe opisy. Co powinien zawierać opis: nazwę właściwą zioła oraz datę zbioru.
  • Należy pamiętać o tym, że niektóre zioła potrzebują wyższych temperatur, a inne – niższych, należy zwracać na to szczególną uwagę, ponieważ można zepsuć surowiec. 

Metody suszenia ziół

    1. Suszenie ziół na świeżym powietrzu. To znaczy: w szopach, wiatach, na strychach – które muszą być przewiewne, wolne od obcych zapachów, zabezpieczone przed kurzem i niedostępne dla zwierząt. Najprościej jest związać rośliny za ogonki/łodyżki i powiesić w suchym i przewiewnym miejscu, ale nie bezpośrednio na słońcu. Metoda ta sprawdza się świetnie w przypadku takich ziół jak: rozmaryn, mięta, oregano.

Ulepszoną technologią suszenia naturalnego jest suszarnia podłogowa typu płaskiego, z nawiewem powietrza samoczynnie pracującego, czyli najlepiej na strychu. W przypadku braku odpowiednich pomieszczeń, przy dobrej pogodzie, niektóre surowce, np. korę, korzenie, niekiedy owoce, suszy się bezpośrednio na słońcu. Liście, kwiaty i ziele suszymy w cieniu – osłonięte od słońca i możliwych opadów deszczu. 

    2. Możemy też suszyć w suszarce elektrycznej, nastawiając odpowiednią temp., układając na sitach cienką pojedynczą warstwę – tak aby był swobodny przepływ powietrza. Suszymy jednorazowo jeden rodzaj ziół i kontrolujemy stopień wysuszenia co jakiś czas. Faktyczny czas suszenia wynosi kilka godzin, w zależności od rodzaju i wilgotności ziół

    3. Suszenie ziół w piekarniku. Rośliny układamy cienką warstwą na papierze do pieczenia. Piekarnik ustawiamy na najniższą temperaturę (ja dodaję jeszcze termoobieg). Drzwiczki lekko uchylam (by umożliwić ujście pary wodnej) i zostawiam zioła na kilka godzin. Suszę jeden rodzaj ziół naraz, by uniknąć mieszania się aromatów.

Suchy surowiec przekładamy do słoików. Przed przełożeniem należy jeszcze raz sprawdzić, czy wszystkie części zostały prawidłowo ususzone, czy łodygi nie są zbyt wilgotne, itd. Wówczas należy jeszcze dosuszyć. Słoik szklany szczelnie zamknięty z nieuszkodzoną pokrywką bez zapachu, przechowujemy w ciemnym i raczej chłodnym (ale nie zimnym) miejscu. Jeśli zebrane zioła ubijemy w słoju i nie zostawimy tam miejsca na powietrze, to potrafią nawet 2–3 lata pozostać w stanie niezmienionym. Korzenie – nawet do 5 lat.

Można również przechowywać w torebkach papierowych, ale należy wówczas trzymać w ciepłym, ciemnym i suchym miejscu. Zioła tak przechowywane łatwo ulegają utlenianiu i szybko tracą swoje właściwości. Nie należy natomiast przechowywać w metalowych czy plastikowych torebkach, reklamówkach, pudełkach czy pojemnikach i słojach z plastikową nakrętką. Związki zawarte w roślinie bardzo łatwo i szybko reagują, utleniają się i tracą na swej wartości. Nie należy również rozdrabniać roślin, przekładając do słojów – również z tych samych, wymienionych wyżej, powodów. Rozdrabnianie powinno odbywać się dopiero przed bezpośrednim użyciem. Podobna zasada obowiązuje podczas suszenia: nie kładziemy surowca na metalowych czy plastikowych sitach. Jeśli tylko takie mamy, to możemy wyłożyć je bawełnianą ściereczką, ręcznikiem papierowym czy nawet gazą. Możemy też w formie bukietu, w którym zioła są związane za łodyżki, powiesić kwiatami w dół – przy suficie czy na strychu. 

Moja praktyka zielarska mówi, że warto dbać o tę część przetwarzania surowca, gdyż można sobie zaoszczędzić zbierania tego samego surowca w następnym roku. 

Opracowała Krystyna Judka


Inne wpisy w tej kategorii
Chrzan pospolity – Armoracia lapathifolia Gilibert

2023-01-24

Chrzan pospolity – Armoracia lapathifolia Gilibert

Chrzan pospolity ma kilka polskich i łacińskich nazw synonimowych: warzęcha chrzan, warzucha chrzan, chrzan zwyczajny, Cochlearia armoracia Linne = Cochlearia rusticana Lamarck = Armoracia ru...

Czytaj dalej

Pstrolistka sercowata – Houttuynia cordata Thunb. w praktycznej fitoterapii

2023-01-23

Pstrolistka sercowata – Houttuynia cordata Thunb. w praktycznej fitoterapii

Pstrolistka sercowata – Houttuynia cordata Thunberg (nazwy botaniczne synonimowe: Polypara cochinchinensis Loureiro, Polypara cordata Kuntze) należy do rodziny saururowatych – Saururaceae (wąt...

Czytaj dalej

Młody jęczmień – swojskie superfood

2023-01-23

Młody jęczmień – swojskie superfood

Anemia, niska odporność, choroba nowotworowa to dolegliwości, przy których warto zastosować młody jęczmień. Proszek z tej rośliny (z ekologicznych upraw) od dłuższego czasu jest dość powszechnie sto...

Czytaj dalej

Przyprawy zimowe

2023-01-20

Przyprawy zimowe

Karnawał jest to czas, w którym nasze stoły są bardziej suto zastawione, aniżeli zazwyczaj – stąd zagrożenie przejedzenia. Przygotowując pyszne posiłki można jednak połączyć przyjemne z pożytecznym,...

Czytaj dalej

Ocet jabłkowy dla zdrowia i urody

2023-01-20

Ocet jabłkowy dla zdrowia i urody

Ocet jabłkowy w dzisiejszych czasach przeżywa renesans. Jest stosowany w przyrządzaniu wielu potraw i oczywiście jako produkt Natury, który może być używany przy wielu dolegliwościach. W historii m...

Czytaj dalej

Pozbyć się pasożytów

2023-01-17

Pozbyć się pasożytów

Temat pasożytów bytujących w naszym ciele jest ostatnimi czasy bardzo popularny. Duża w tym zasługa lekarzy holistycznych oraz naturopatów, którzy w infekcjach pasożytniczych upatrują źródła wielu t...

Czytaj dalej